Zaznacz stronę

Zapowiada się kolejny trudny sezon dla producentów borówki. Przechodzące przez Polskę przymrozki nie sprzyjają obfitości plonów.

Borówka amerykańska

Pogoda nie oszczędza producentów owoców i warzyw. Dwie fale przymrozków, które nawiedziły Polskę w kwietniu i maju spowodowały, że owoców będzie mniej. Jak wygląda sytuacja na plantacjach borówki? Jak się okazuje, nie najlepiej.

Jak mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Piotr Milewski, prezes zarządu firmy Milbor, która uprawia borówki w powiecie płońskim na Mazowszu, na pierwszy rzut oka straty są trudne do oszacowania. Bezpośrednie (widoczne) straty pomrozowe to ok. 20-30 proc. w skali kraju. Nawet Ci, którzy uważali, że ich ominęło zaczynają obserwować problemy w czasie kwitnienia – przyznaje.

– Jest ryzyko, że nawet jak owoce zawiążą, a nie będą dobrze zapylone, to nie urosną. Jednym słowem szykuje nam się kolejny trudny sezon – podsumował Milewski.

Sytuacja wygląda nieciekawie także w innych regionach kraju.

– W Olchowcu nie mamy dużych strat, w ogóle Lubelszczyznę chyba najgorsze przymrozki ominęły. Na plantacjach należących do Polish Berry Cooperative stosujemy wiele metod ochrony – produkcję pod osłonami, zamgławianie, wiatraki przeciwprzymrozkowe i zraszacze nadkoronowe – mówi Dominika Kozarzewska, prezes grupy Polskie Jagody.

Kozarzewska przyznaje, że w centralnej Polsce straty na niektórych odmianach sięgają 100 proc. pąków. – Zapowiada się kolejny sezon z niższymi zbiorami (na razie trudno powiedzieć, o ile) i wyższymi cenami. Mimo to, trudno być optymistą, gdy traci się znaczną część plonów. Większość plantatorów raczej nie zaliczy tego sezonu do udanych – skomentowała prezes grupy Polskie Jagody.

Źródło: sadyogrody.pl